Wciąż miasto, a może jednak wieś

Wciąż miasto, a może jednak wieś

Gdzie najlepiej mieszkać? To jedno z pytań, które dzieli tak społeczeństwo, jak również i poszczególne rodziny, a nawet konkretne pary. Bywa bowiem i tak, że w pewnym momencie okazuje się, że on chce mieszkać na sielskiej i anielskiej wsi, a ona marzy o miejskim życiu w szybkim tempie. Co wówczas zrobić? Gdy związek jest na pierwszym miejscu, szuka się kompromisów. Niekiedy jednak ludzie rozstają się właśnie z powodu niemożności jego zawarcia. I każde idzie w swoją stronę, jedno do centrum miasta, a drugie jak najdalej od niego. Problem wyboru miejsca do życia jest bowiem poważny. Tym bardziej, że każda opcja ma swoje minusy i plusy. Kilka dekad temu ludzie masowo przenosili się do miast, nie przerażały ich wówczas małe mieszkanka w wielkich blokach z płyty. Były one natomiast synonimem sukcesu. W oczach wielu nie mógł się z nimi równać żaden wiejski dom. Trend ten utrzymywał się jeszcze kilkanaście lat temu. Nadal oczywiście sporo osób marzy o samodzielnym życiu w mieście. Zalety takiego wyboru pokazują chociażby liczne filmy, seriale, a nawet pozycje z literatury. Niemniej jednak trend się odwraca. Dzisiaj ci zamożniejsi szukają spokojniejszej oazy do mieszkania. Niezwykle popularne stały się przedmieścia, choć wiele osób idzie, a raczej jedzie jeszcze dalej. I zamieszkują na wsi. Takie miejsce kojarzy się ze spokojem, możliwością spędzania czasu na świeżym powietrzu oraz większą powierzchnią do mieszkania. Ten ostatni aspekt nie zawsze jest kluczowy. Niektórzy wybierają niewielkie domki, mniejsze nawet od miejskich mieszkań. Z ich punktu widzenia ważne jest jednak to, aby żyć w otoczeniu zieleni i móc w dowolnym momencie usiąść w swoim własnym ogródku lub w nim popracować. Mieszczuchy po wielu latach życia wśród murów często zakochują się w pracy w ogrodzie. Uprawiają rośliny i zioła, nie boją się obowiązku chwytania za motykę wiosną i jesiennego grabienia liści. Chętnie wyciągają z przydomowej szopy lub z garażu kosiarkę. Troska o ogród, a następnie możliwość delektowania się owocami własnej pracy, to jeden z największych plusów mieszkania na wsi. Oczywiście ogród to też część miejskich działek na osiedlach domków jednorodzinnych. Jednak na wsi powietrze jest czystsze, można kupić większy teren za rozsądniejsze pieniądze, a co za tym idzie mieszkać nieco dalej od swoich sąsiadów. Współcześni ludzie cenią sobie ciszę, zwłaszcza jeżeli lata spędzili w hałaśliwym mieście. Czy jednak trzeba zaznać miejskiego życia, aby docenić spokój wsi? Bynajmniej, niejeden wychowany wśród pól, łąk i ogrodów człowiek nie wyobraża sobie przeprowadzki do miasta. Z drugiej strony wielu urodzonych i całe życie mieszkających w dużych skupiskach miejskich nie zamierza swojego adresu zmieniać. Życie w mieście oznacza dla nich możliwość korzystania z wielu nowoczesnych rozwiązań. Poza tym mają oni dostęp do najważniejszych wydarzeń kulturalnych. Chodzą na spotkania autorskie, uczestniczą w koncertach, wystawach, a do najbliższej kawiarni czy restauracji mają rzut beretem. Mieszkając w mieście, ma się też większe szanse na dynamiczną karierę zawodową. Dzieci natomiast mogą korzystać z licznych zajęć dodatkowych i chodzić do najlepszych szkół. Pytanie tylko, czy w szkole w mniejszej miejscowości musi być gorzej? Mniej dzieci w klasie to większa szansa na sprawną pracę nauczyciela. A po zajęciach obowiązkowych, zamiast kursu można iść pograć w piłkę czy zaangażować się w działalność jednego z wybranych kółek zainteresowań. W małych placówkach edukacyjnych także są one organizowane. Działają też domy kultury. Podobnie jest w przypadku chociażby zakupów. W dużym mieście hasło wyprzedaży i promocji jest niemal wszechobecne. Zasadniczo powinno być taniej. Jednak mieszkanie na wsi to często ograniczony dostęp do rzeczy, których faktycznie się nie potrzebuje. Poza tym te naprawdę niezbędne można kupić poprzez sklepy online. Zamiast spędzania czasu wolnego w galeriach handlowych, mieszkańcy wsi mają naprawdę wolny czas dla siebie. Mogą poczytać w ogrodzie, pójść na spacer, spędzić chwilę w naturalnym otoczeniu, do jakiego ludzie jako gatunek są przyzwyczajeni. Nie bez powodu przebywanie wśród zieleni uspokaja, a wszechobecne mury stresują. Na co dzień można tego nie czuć, ale to napięcie odkłada się w organizmie człowieka. Pogarsza nastrój, zniechęca do aktywności fizycznej, potęguje poczucie odosobnienia. Wbrew pozorom to właśnie w przeludnionych miastach ludzie niejednokrotnie czują się najbardziej samotni. Wiele zależy tu od indywidualnego podejścia, generalnie jednak statystyki pokazują, że coraz więcej osób kieruje swój wzrok w stronę wsi. Od jakiegoś czasu obserwowany jest swoisty powrót Polaków na obszary wiejskie. Dzieci osób, które kilkadziesiąt lat temu emigrowały z wielkimi nadziejami do miast, szukają domów poza ich granicami. Pragną ciszy, spokoju, a niektórym nie przeszkadza nawet wiejska mentalność, dosyć silna w wielu regionach. Znajomość nazwisk wszystkich sąsiadów to w mieście coś trudnego do zrozumienia. Na wsi to norma.